bip_logo

HOTEL PODR Boguchwała

Agroturystyka

Gospodarstwa agroturystyczne



















podrtv1

YouTube
Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Rozwijanie działalności nierolniczej PDF Drukuj

DSCN5488 W dniu 22 listopada szkoleniem w Zaklikowie Zespół Doradców w Stalowej Woli zakończył cykl wykładów z zakresu działania „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”. Wychodząc naprzeciw zainteresowaniom potencjalnych beneficjentów szkolenie uzupełniono również o inne działanie z III osi PROW, a mianowicie „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw”. Wiśniewska, kierownik ZD w Stalowej Woli. Dzięki uprzejmości pana Zdzisława Wójcika, miejscowego przedsiębiorcy, a także członka Lokalnej Grupy Działania „Sanłęg” spotkanie odbyło się w miłej atmosferze Restauracji Niezapominajka. DSCN5496 Z zaproszenia na szkolenie skorzystało wielu rolników i miejscowych mikroprzedsiebiorców zainteresowanych możliwością zdobycia dodatkowych środków na rozwój swojej działalności. W sumie w prelekcji uczestniczyło 38 osób. Zakres tematyczny trafił na podatny grunt i wzbudził duże zainteresowanie. Zarówno w trakcie omawiania poszczególnych działań, a także podczas przerwy kawowej, nie zabrakło szeregu pytań ogólnych, jak również szczegółowych o konkretny rodzaj planowanej lub rozwijanej działalności. Pani Jolanta Wiśniewska precyzyjnie wyjaśniała, na czym polega pomoc finansowa w obu działaniach, co zaliczane jest do kosztów kwalifikowanych w zależności od rodzaju projektu, a także zasygnalizowała zmiany, które mogą się pojawić w działaniu „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw” przy następnym naborze wniosków. Wspomnieć należy, że na szkoleniu gościliśmy przedstawicieli różnych profesji-transportowych, stolarskich, mechaniki samochodowej, a także obecnych lub przyszłych handlowców czy też DSCN5489 zainteresowanych świadczeniem usług agroturystycznych. Dzięki aktywnej współpracy z LGD „Sanłęg” zaproszenie na nasze szkolenie przyjął również członek Zarządu pan Tomasz Paleń, który na zakończenie niedzielnego spotkania przedstawił pokrótce wdrażanie Lokalnych Strategii Rozwoju w zakresie „Małych projektów”, jak również nawiązał do działań z III osi PROW w kontekście Leadera. Ta tematyka szczególnie zainteresowała obecnych na szkoleniu przedstawicieli OSP, klubów sportowych i lokalnego samorządu.Mamy nadzieję, że przeprowadzone szkolenie zaowocuje większym wykorzystanie środków z działania „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”( jeden z uczestników na chwilę obecną już złożył wniosek o pomoc), a także przygotuję potencjalnych beneficjentów wśród mikroprzedsiębiorców.
Ewa Czajka
gmina Zaklików

Zmieniony: środa, 13 stycznia 2010 09:03
 
Dźwięki w życiu rodziny pszczelej PDF Drukuj

 pszczoły2 Każdy z nas zna dźwięki wydawane przez pszczoły. Charakterystyczne „brzęczenie” zapracowanej pszczółki czy szum pszczół wydobywający się z ula jest rozpoznawany przez każdego człowieka. Wiedzę na temat innych odgłosów wydawanych przez pszczoły, trutnie i matki pszczele mają przyjemność poznać jedynie pszczelarze.Dźwięki wydawane przez rodzinę pszczelą, są emitowane w różnym natężeniu w zależności od aktualnej sytuacji w rodzinie pszczelej. Pszczelarz obserwuje swoje podopieczne oraz prowadzi ich osłuchiwanie za pomocą gumowej rurki lub słuchawki lekarskiej przede wszystkim pod koniec zimowli lub po pierwszym oblocie. Tradycja pszczelarska w osłuchiwaniu pszczół daje ogólny obraz pszczelarzowi w jakim stanie jest rodzina pszczela, te zaniepokojone np. brakiem matki, lub pokarmu będą wydawały znacznie wyższe dźwięki. Istnieje możliwość osłuchiwania pszczół także w pełni sezonu. Rodziny emitujące wyższe dźwięki będą kwalifikowane do pilniejszego przeglądu. Natomiast w rodzinach pracujących, posiadających matkę natężenie dźwięków będzie niższe. Dźwięki emitowane przez pojedyncze osobniki pszczele są zróżnicowane w zależności od tego, która z trzech postaci pszczół je wydaje. U matek pszczelich rozpoznajemy dźwięki takie jak: „śpiewanie” występuje w rodzinach, które wychowują sobie młodą matkę w mateczniku lub przygotowujących się do cichej wymiany starej królowej. „Trąbienie” to dźwięk wydawany przez matkę swobodnie chodzącą po plastrach. „Kwakanie” natomiast to odpowiedź matki znajdującej się jeszcze w mateczniku na trąbienie starej matki. Zdarza się, że na „trąbienie” matki odpowiada „kwakaniem” cały chór dojrzałych matek jeszcze nie wygryzionych z mateczników. pszczoły U pszczół opisano „śpiewanie” robotnic zbieraczek skierowane do pszczół odbierających od nich przyniesiony pokarm (pyłek, nektar, wodę) może ono być wykonywane nawet przez kilka osobników i trwać parę godzin. „Śpiewających robotnic” w rodzinie pszczelej jest niewiele. Dźwięk przez nie wydawany powstaje w ten sposób, że pszczoły się zatrzymują przyciskają tułów do plastra lekko rozciągając skrzydła kierując do nich odwłok. Charakterystycznym zjawiskiem są tańce na plastrze powracających z pokarmem pszczół, mające za zadanie poinformować zbieraczki znajdujące się w ulu o odległości i kierunku pożytku. Poprzez „tańce trzęsące” wykonywane przez zbieraczki powracające do ula z ciężkim ładunkiem nektaru i mające problemy z ich oddaniem mobilizują pszczoły ulowe do odbioru zatrzymując inne przed wylotem z ula na pożytek. Dźwięki wydawane podczas tych tańców powstają poprzez ocieranie skrzydeł o tułów. Fizjologiczne trutówki ( pszczoły robotnice u których rozwinęły się jajniki i składają nie zapłodnione jaja, z których rozwijają się trutnie) emitują dźwięki chodząc po plastrze, jak również podczas spoczynku, czy w przypadku gdy są atakowane przez inne osobniki pszczele. Dźwięk wydawany przez trutówki przypomina trąbienie matki. Strażniczki tzw. pszczoły strzegące wejścia do ula także emitują dźwięki w sytuacji zagrożenia. Wydawane dźwięki powstają wskutek równoczesnego uderzenia skrzydłami i obrotu ciała.Pszczoły wentylujące gniazdo również emitują dźwięki, jednak dotąd nie wiadomo czy nie są tylko efektem dźwiękowym procesu wentylacji, polegającej na szybkim poruszaniu skrzydłami. Dźwięki emitowane przez trutnie można usłyszeć gdy młode osobniki odbywają lot oczyszczający, a także w miejscu gromadzenia się trutni w momencie otaczania matki w czasie lotu godowego.Rodzina pszczela jako całość emituje dźwięki przez całą dobę zarówno zimą jak i tym bardziej latem w czasie spokoju jak i w stanie pobudzenia tak jak np. pszczoły wychodzące z rójką. Dźwięki wydawane przez pszczoły jak i sposób ich postrzegania dźwięków nie został jeszcze szczegółowo opisany jednak naukowcy jak i pszczelarze praktycy cały czas spostrzegają coraz to nowe zjawiska w życiu pszczół. Społeczeństwo pszczele już niejednokrotnie zaskakiwało człowieka swoją złożonością, harmonią i organizacją, osiągane jest to w rodzinie pszczelej także dzięki dźwiękom.
Agnieszka Żołna
ZD Lesko

 
Dzień Katyński w Polanie PDF Drukuj

4 lutego br. mieszkańcy Polany, a raczej mieszkańcy Bieszczadów, przeżyli potężną dawkę historii związanej z inauguracją Roku Katyńskiego w 70-tą rocznicę ludobójstwa dokonanego na polskich oficerach przez zbrodniczy system komunistyczny. Strzałem w potylicę zgładzono kwiat polskiej inteligencji.
W nastrój zadumy wprowadzała już dekoracja sali, a szczególnie sceny, gdzie pociąg z sowiecką lokomotywą dowiózł skazanych do stacji Gniezdowo, położonej na nieludzkiej ziemi, gdzieś nieopodal Smoleńska... A potem projekcja filmu  Katyń, Andrzeja Wajdy. Matki, żony i dzieci czekają najprzód z nadzieją na powrót swoich najbliższych, a potem wbrew nadziei wierzą, że żyją ..., a komunistyczny PRL perfidnie niszczy wszystkich, którzy znali prawdę o zbrodni w katyńskim lesie, lub tylko się jej domyślali...

Po filmie Mszę św. koncelebrowało ośmiu kapłanów pod przewodnictwem delegata ks. Inspektora krakowskiej prowincji Księży Salezjanów, Ks. Dariusza Bartocha z dziekanem dekanatu lutowiskiego, Ks. Andrzejem Majewskim i gośćmi: Ks. Adamem Paszkiem, Dyrektorem Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu, Ks. Zenonem Latawcem, Dyrektorem Szkoły w tym zakładzie, Ks. Stanisławem Lasakiem, byłym Proboszczem w Polanie i innymi. Kazanie o wielkim ładunku refleksji nad przeżywaną rocznicą wygłosił ks. Delegat.  Po Mszy św. w szczelnie wypełnionej sali Leszek Dziubeła, gospodarz spotkania, witając wysokich gości świeckich i duchownych: Prof. Janusza Kurtykę, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej,Bogdana Rzońcę Marszałka Województwa Podkarpackiego, Komendanta Straży Granicznej w Czarnej mjr Jacka Siarę, Krzysztofa Gąsiora  Starostę Bieszczadzkiego, Włodzimierza Podymę Wójta Gminy Lutowiska, i szczególnie ciepło Marcina Rogackiego  Wójta Gminy Czarna, oraz ks. Dariusza Bartochę Delegata Ks. Inspektora Krakowskiej Prowincji Salezjanów, Dziekana Ks. Andrzeja Majewskiego tutejszego dekanatu i Proboszcza parafii Czarna, Ks. Adama Paszka, Radcę  Inspektorialnego, Ks. Zenona Latawca, Dyrektora Szkoły, i Ks. Stanisława Lasaka (dwóch ostatnich szczególnie gorąco witała sala), podkreślił, że „Tutaj w Polanie na Bieszczadzkiej Ziemi, na byłych terenach województwa lwowskiego, czyli ruskiego, inaugurujemy Rok Katyński. Jest to dla nas zaszczytem i powodem do szlachetnej dumy. Katyń jest symbolem pamięci o wszystkich polskich oficerach, którzy w cywilu byli profesorami, literatami, prawnikami, nauczycielami, elitą narodu, zamordowany-mi w różnych miejscach na nieludzkiej ziemi. Tę zbrodnię możemy wybaczyć, ale nigdy nie możemy jej zapomnieć. Musimy o niej pamiętać! Bo narody bez pamięci giną. Chcemy pamiętać. Musimy pamiętać, bo w Katyniu zamordowano również synów Bieszczadzkiej Ziemi, Tej Ziemi, którą dzisiaj jedni zamieszkują od pokoleń, a inni świadomie wybrali ją za swoją.

Krótka, ale głęboka i piękna inscenizacja wyreżyserowana przez Panią Annę Łysyganicz, Dyrektor Szkoły Podstawowej w Czarnej, i Dyrektora Szkoły w Polanie, Ks. Krzysztofa Rodzinkę, rozpoczęła się  pieśnią Jacka Kaczmarskiego pt. „Ballada wrześniowa”, będącą doskonałym wprowadzeniem do inscenizacji. Następnie pokazano jedną z metod dochodzenie młodych Polaków do prawdy o Katyniu. Po mistrzowsku skorzystano z formy starożytnego dramatu greckiego opłakiwania bohaterów. Wspaniałe teksty recytowane przy akompaniamencie i pieśni pt. „Marsz Sybiraków”. Zwornikiem całości była wstrząsająca pieśń, którą nazwałbym hymnem ku czci pomordowanych w Katyniu ... „Kura nie ptica, Polsza nie zagranica”  Pawła Kukiza. Sala nie wstydziła się rozczulenia. Wielkie brawa.
Zaproszony do wygłoszenia wykładu prof. Kurtyka szeroko omówił problem holokaustu (ludobójstwa) katyńskiego. Jego treść stanowiła uzupełnienie filmu A. Wajdy, wspólnie utworzyły komplementarną całość. Sowieci po zagarnięciu ok. 250 tys. jeńców, żołnierzy Wojska Polskiego, od razu zwolnili szeregowców i niższych rangą podoficerów, dla pozostałych utworzyli 3 obozy w Ko-zielsku k/Smoleńska (ponad 4 tys. osób), w Starobielsku k/Charkowa na Ukrainie (ok. 4 tys.) i Ostaszkowie k/Tweru (ponad 6 tys.). Oprócz obozów wojskowych Sowieci zapełnili więzienia znaczniejszymi Polakami. W więzieniu kijowskim znaleźli się politycy, urzędnicy i policjanci z ziem południowo-wschodniej Rzeczypospolitej, a w Mińsku z Białorusi i Litwy. W sumie w obozach i więzieniach (bez więzionych w Mińsku, których liczby nie znamy) znalazło się ponad 22 tys. osób.

Stalin początkowo myślał o pierekowce, przekuciu jeńców w homines Sovietici, ludzi służących Sowietom, lecz NKWD w tych działaniach osiągnął mierne wyniki. Trafił na patriotów, którzy szlify oficerskie zdobywali w walkach wybijających Polskę na niepodległość, którzy uczestniczyli w cudzie nad Wisłą, gromili bolszewików pod Warszawą, nad Niemnem, pod Zamościem. Byli niereformowalni, zatem niepotrzebni. Na wniosek Berii poparty przez Stalina politbiuro WKP(b): Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan, Kalinin, Kaganowicz i Beria 5.03.1940 r. wydało na nich wyrok śmierci pod eufemistycznym tytułem „o rozładowaniu więzień NKWD”. Miesiąc później (3.04.1940) odjechał „w nieznane” pierwszy transport z Kozielska, 4.04. z Ostaszkowa, 5.04. ze Starobielska; ostatni 12.05.1940 r. W Katyniu zgładzono oficerów z Kozielska – 4400 osób, w Charkowie ze Starobielska – ok. 4000, w Twerze (Kalinin) z Ostaszkowa (grzebano w dołach w Miednoje) – ponad 6300 oficerów, policjantów i urzędników, a w Bykowni – ok. 6000 więźniów z Kijowa. Przypuszczalnie liczba więźniów w Mińsku oscylowała również w granicach 6 tys., a miejscem ich pochówku były prawdopodobnie Kuropaty pod Mińskiem. Wiemy, że strzałem w potylicę zamordowano 21857 osób. Tych, co dali się przekupić z ppłk Zygmuntem Berlingiem na czele (w liczbie 448), NKWD wywiozła do Pawliwszczew Bór k/Kaługi, co wróżyło im piękną przyszłość.

Jednak nie ma zbrodni doskonałej. Radio niemieckie 13.04.1943 podało sensacyjną wiadomość o znalezieniu w Katyniu mogiły polskich oficerów w liczbie ponad 14 tys. [!] Sprawą „zaginięcia” ok. 14 tys. oficerów interesował się też wywiad AK, który jeszcze wcześniej informował rząd polski w Londynie o mordzie. Jednak nie miał na to twardych dowodów, kto to zrobił. Sowieci po nagłośnieniu sprawy wyparli się zbrodni i obarczyli nią Niemców. Po poddaniu przez rząd Polski badaniom grobów katyńskich przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż (17.04.1940), ZSRR zerwał stosunki dyplomatyczne z Polską (26.04.). Haniebnie zachowali się Churchil i Rooswelt, „nasi sojusznicy”, którzy jeszcze przed wynikiem badań przyznali rację Stalinowi, że mord jest dziełem Niemców. Świadectwo prawdy, kto popełnił zbrodnię, dał jako pierwszy prof. Stanisław Swianiewicz, odwołany rozkazem Moskwy w ostatniej chwili, niemal znad dołu śmierci. Dalszym świadectwem jest przesłuchanie Tokariewa (20.03.1991), szefa NKWD w Kalininie, przez prokuraturę rosyjską na okoliczność śledztwa katyńskiego. Temu 89-letniemu NKWD-ście dopisywała pamięć, zwłaszcza do szczegółów: gdzie, kogo i w jaki sposób mordowano oraz gdzie ich grzebano. Wstrząsające zeznania. [To na ich podstawie Paweł Kukiz napisał wysłuchaną dzisiaj przejmującą pieśń.] W końcu (14.10.1992) Robert Pichoja, szef Archiwów Federacji Rosyjskiej, w imieniu Jelcyna przekazał Wałęsie, prezydentowi RP, teczkę z podstawowymi dowodami zbrodni. Rosja przyznała się do zbrodni. Jednak kilka lat później prezydent Putin temu zaprzeczył. Według niego nie było ludobójstwa, a ich prokuratura umorzyła śledztwo katyńskie.

W zakończeniu wystąpienia prof. Kurtyka podkreślił, że Polacy na nieludzkiej ziemi ginęli nie na wojnie, ginęli nie za popełnione przestępstwa, ale dlatego, że byli Polakami. W Katyniu, Charkowie, Kalininie, Bykowni i w innych miejscach zagłady bolszewicy zamordowali kwiat polskiej inteligencji dlatego, że była polską elitą intelektualną i moralną. Niestety, jej brak jest odczuwalny do dzisiaj. Te morderstwa są holokaustem, są ludobójstwem! Te zbrodnie w pełni wyczerpują definicję ludobójstwa. O tych zbrodniach musimy pamiętać. Każdy z nas powinien być kustoszem tej pamięci.

katyń 1 katyń 2 katyń 3

ZD Ustrzyki Dolne

Zmieniony: poniedziałek, 19 kwietnia 2010 06:49
 
Warzywa gruntowe - szansa dla rolników PDF Drukuj

 Zdjęcie0026 Z inicjatywy Pana Posła Mieczysława Golby i Starosty Jarosławskiego Pana Tadeusza Chrzana firma „Dawtona” w 2009 roku rozpoczęła współpracę z rolnikami na terenie Gminy Radymno. Uprawę ogórków rozpoczęli rolnicy ze wsi: Święte, Michałówka i Sośnica. W okresie wegetacji doradztwo technologiczne prowadzone było przez doradcę ZD Jarosław Panią Annę Kontek.

Biorąc pod uwagę duże rozdrobnienie gospodarstw w powiecie jarosławskim uprawa ogórków i innych warzyw gruntowych na pewno wpłynie na poprawę dochodu. Rolnicy z gminy Pruchnik są zainteresowani uprawą warzyw. W związku z powyższym w dniu 15.12.2009 r. w Gminie Pruchnik zostało przeprowadzone szkolenie nt. „Uprawa ogórków gruntowych i pomidorów do przetwórstwa”

Zdjęcie0029Organizatorami szkolenia byli; Starostwo Powiatowe w Jarosławiu i Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego Zespół Doradców w Jarosławiu. Na szkolenie przybył Poseł Mieczysław Golba, Tadeusz Chrzan - Starosta Jarosławski, Wójt Gminy Pruchnik i zaproszeni rolnicy.

Na początku spotkania Pan Poseł oraz Pan Starosta zapoznał rolników z Zakładami „Dawtona”. Jest to firma rodzinna o kapitale polskim, która mieści się w Błoniu pod Warszawą, posiada dwa zakłady produkcyjne, zajmuje się uprawą i przetwórstwem owoców i warzyw, zatrudnia ok. 800 pracowników, gospodaruje na powierzchni ok. 800 ha, swoją produkcję sprzedaje w dużych sieciach marketów w Polsce jak i za granicą.

Na szkolenie był zaproszony rolnik zamieszkały w Świętym w Gminie Radymno który uprawia ogórki dla „Dawtona”. Podzielił się On z obecnymi na szkoleniu rolnikami  swoimi doświadczeniami w sprawie uprawy ogórków i przedstawił swoje uwagi o jakości współpracy z firmą „Dawtona”. W głównej część szkolenia, które przeprowadziła Anna Kontek - specjalista ZD Jarosław, zostały omówione następujące zagadnienia:

  • wymagania klimatyczne i glebowe ogórków i pomidorów
  • wymagania pokarmowe (w tym pH i wodne)
  • dobór odmian
  • zagrożenia chorób i szkodników
  • uzyskiwane plony z poszczególnych klas wielkości

Szkolenie cieszyło się dużym zainteresowaniem obecnych rolników. W dyskusji poruszono zagadnienia związane z utworzeniem punktu skupu na terenie Gminy Pruchnik. Warunkiem uruchomienia punktu skupu jest znalezienie rolników chętnych do uprawy warzyw na łącznej powierzchni od 15-20 ha, ponieważ taka powierzchnia gwarantuje możliwość odbioru surowca samochodami (chłodniami) o ładowności pow. 20 ton. Uważam że obecnie najważniejszą sprawą jest zorganizowanie się wystarczająco licznej grupy rolników którzy zechcą zawrzeć umowy kontraktacyjne a cena minimalna powinna być zagwarantowana w umowie.

Rolnicy zainteresowani uprawą warzyw gruntowych mogą liczyć na doradztwo technologiczne prowadzone przez Specjalistów Zespołu Doradców w Jarosławiu
ul. Dabrowskiego 18 tel. 16 6272279.
Julian Granda
ZD w Jarosławiu

 
Przetwórstwo ekologicznej produkcji roślinnej. PDF Drukuj

P1030745 Seminarium zorganizowane przez sekcję „Ekologii i programów rolno środowiskowych” odbyło się 5 marca br. w Podkarpackim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Boguchwale. Uczestniczyło w nim grono podkarpackich rolników ekologicznych pragnących poszerzyć swoją wiedzę z zakresu przetwórstwa, skupu i zbytu produktów ekologicznych.

Rolnicy mieli szansę wysłuchać wykładów przedstawicieli instytucji działających na rzecz rolnictwa: Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych- Jerzego Wiśniewskiego, Dyrektora OR ARiMR w Rzeszowie - Marka Ordyczyńskiego , Danutę Pragłowską- Cyzio – koordynatora programu OR ARiMR, zastępcę dyrektora Arboretum w Bolestraszycach - Elżbietę Żygała, a także przedstawicieli firm z Podkarpacia; Symbio Polska S.A., Bioconcept- Gardenia Sp. z o.o., O.K. Owocowe Koncentraty Sp. z o.o., Zakład Produkcyjno – Usługowy Cmol–Frut, Bio-Concept Plus.

P1030751 Seminarium rozpoczął dyrektor Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Boguchwale Józef Wyskiel, który przedstawił ogólne zasady prowadzenia rolnictwa ekologicznego, a także jego stan obecny i rozwój na terenie województwa podkarpackiego. Zwrócił uwagę na widoczny wzrost firm i przetwórni specjalizujących się w skupie i przetwórstwie produktów ekologicznych. Nawiązał również do problemu GMO, często przewijającego się w dyskusjach, który ma swoich zwolenników i przeciwników na świecie. Zaznaczył, że produkcja roślin modyfikowanych genetycznie jest całkowicie sprzeczna z zasadami rolnictwa ekologicznego. Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - Jerzy Wiśniewski przedstawił działania w zakresie rolnictwa ekologicznego, które Inspekcja zrealizowała dotychczas i obecnie. Zachęcił do współpracy instytucje współpracujące oraz producentów rolnych, którzy swoje gospodarstwa prowadzą systemem ekologicznym. Zwrócił uwagę na to, że Inspekcja nie jest powołana do kontroli rolników, ale do nadzorowania i sprawdzania prawidłowości kontroli prowadzonych przez jednostki certyfikujące. Dyrektor OR ARiMR w Rzeszowie - Marek Ordyczyński odniósł się do programu „ Uczestnictwo rolników w systemach jakości żywności” stwierdzając, że jest to ważne działanie dające możliwość refundacji kosztów kontroli ponoszonych przez gospodarstwa ekologiczne. Wprawdzie podczas uruchamiania programu wystąpiły pewne opóźnienia, jednak zapewnił on, że obecnie przyjmowanie wniosków oraz ich akceptacja odbywać się będą na bieżąco.

P1030779 Duże zainteresowanie wzbudził wykład Pani Elżbiety Żygały z Arboretum w Bolestraszycach nt.; „Tradycyjnych odmian jabłoni i ich zastosowania w rolnictwie ekologicznym”. Prezentacja obejmowała kilkanaście odmian jabłoni, które zachowały się na Podkarpaciu do dzisiaj. Na uwagę zasługują takie odmiany jak; Glogierówka, Malinowa Oberlandzka, Boskop czerwony, Cesarz Wilhelm, Boiken, Kosztela .Są to odmiany odporne na choroby, patogeny, mogą być uprawianie w niesprzyjających warunkach klimatycznych. Zainteresowanie się starymi lokalnymi odmianami owoców i odbudowa tych odmian w naszych sadach przydomowych, może stać się jedną z atrakcji w gospodarstwach eko-agroturystyczych. Następnie zaprezentowały się największe firmy działające na terenie naszego województwa zajmujące się skupem i przetwórstwem produktów ekologicznych. Przedstawiciele firm zaprezentowali ofertę handlową wraz z cenami oraz możliwości skupu produktów rolnych z gospodarstw ekologicznym.

Podsumowując seminarium można stwierdzić, że mimo zmieniających się przepisów prawnych oraz problemów związanych z prowadzeniem gospodarstwa, rolnictwo ekologiczne rozwija się, o czym świadczy zainteresowanie nowych rolników tą metodą gospodarowania oraz poszerzającą się ofertą firm prowadzących skup produktów ekologicznych.

 

Opracował: Piotr Flaga

Akceptował kierownik działu: Stanisław Kawa

Zmieniony: środa, 11 kwietnia 2012 06:00
 
<< Początek < Poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 Następna > Ostatnie >>

Strona 132 z 206